Kowal kuje, szewc szyje, a kołodziej robi koła. Wiele dawnych nazw zawodów to małe zagadki językowe, które łatwo rozwiązać, gdy znamy słowo, od którego pochodzą. Oto dziesięć ciekawostek, dzięki którym spojrzysz inaczej na rzemiosła znane z książek, muzeów i nazwisk.

Nazwy od czynności: kto co robi

Najprostszy sposób na nazwanie fachu to wskazanie, co rzemieślnik robi rękami. Tak powstało kilka najstarszych nazw.

  1. Kowal. Nazwa wywodzi się od czasownika kuć (dawniej także kować). Kowal to po prostu ten, który kuje, czyli obrabia rozgrzany metal uderzeniami młota. Dawniej był jednym z najważniejszych rzemieślników we wsi, bo robił i naprawiał narzędzia, okucia i podkowy.
  2. Szewc. Słowo łączy się z czasownikiem szyć. Dziś buty kojarzą się raczej z klejeniem i fabryczną produkcją, ale nazwa zachowała pamięć o dawnej technice, w której skórzane części łączono nićmi i dratwą.
  3. Cieśla. Językoznawcy wiążą to słowo z ciosaniem, czyli obrabianiem drewna siekierą i podobnymi narzędziami. Cieśla budował więźby dachowe, domy i mosty, a więc zajmował się większymi konstrukcjami niż stolarz.
  4. Krawiec. Nazwa wiąże się z dawnym krawaniem, czyli krojeniem materiału. Najpierw trzeba było dobrze pociąć tkaninę, dopiero potem ją zszyć, i to ten pierwszy etap dał nazwę całemu zawodowi.

Nazwy od przedmiotu: co powstaje w warsztacie

Drugi sposób to nazwanie rzemieślnika od tego, co wytwarza. Takie nazwy zwykle łatwo skojarzyć z konkretną rzeczą.

  1. Kołodziej. Wystarczy spojrzeć na rdzeń słowa: koło. Kołodziej robił koła, a także całe wozy, sanie i inne pojazdy. To był wymagający fach, bo drewniane koło musiało być jednocześnie lekkie, wytrzymałe i dobrze spasowane z metalowym obręczem.
  2. Bednarz. Jego nazwa pochodzi od słowa bednia, czyli drewnianego naczynia, beczki. Bednarz składał beczki, kadzie i wiadra z klepek ściągniętych obręczami. Dziś słowo „bednia” jest rzadkie, ale w nazwie zawodu nadal żyje.
  3. Garncarz. Tu skojarzenie jest oczywiste: garnek. Garncarz lepił naczynia z gliny i wypalał je w piecu. Współczesne słowo „ceramik” brzmi bardziej fachowo, ale garncarz jest od niego znacznie starszy.
  4. Powroźnik. Od słowa powróz, czyli gruby sznur lub lina. Powroźnik skręcał włókna roślinne w mocne sznury, które były potrzebne w gospodarstwie, przy transporcie i w żegludze.

Słowa pożyczone i zapomniane

Nie wszystkie nazwy są rodzime. Niektóre przyszły z sąsiednich języków razem z rzemiosłem, inne dotyczą zajęć, które prawie zniknęły.

  1. Rymarz. Nazwa pochodzi od niemieckiego słowa oznaczającego rzemień. Rymarz wyrabiał skórzane pasy, uprzęże i inne elementy zaprzęgu. Jest to dobry przykład tego, że wraz z fachem do polszczyzny trafiało też słownictwo.
  2. Bartnik. To zawód, o którym wielu z nas nie słyszało. Nazwa pochodzi od słowa barć, czyli wydrążonej dziupli w drzewie, w której żyły pszczoły. Bartnik wspinał się na drzewa i opiekował się takimi dziuplami, aby pozyskiwać miód i wosk. Dziś pszczelarstwo wygląda zupełnie inaczej, ale słowo przetrwało choćby w nazwiskach i nazwach miejscowości.

Jak czytać dawne nazwy zawodów

Gdy poznasz kilka reguł, zaczniesz rozpoznawać sens wielu słów bez sięgania do słownika.

  • Końcówka -arz często wskazuje na rzemieślnika związanego z materiałem lub przedmiotem: garncarz, bednarz, rymarz, stolarz (od stołu).
  • Końcówka -nik pojawia się przy nazwach takich jak powroźnik czy bartnik.
  • Rdzeń słowa zwykle podpowiada, co powstaje w warsztacie albo jaka czynność była najważniejsza.

Te same nazwy przetrwały w nazwiskach. Kowalski, Kołodziej, Bednarek, Cieślak czy Szewczyk to ślady dawnych zawodów, które przodkowie wykonywali lub z którymi byli związani. Jeśli ciekawi Cię pochodzenie własnego nazwiska, zajrzyj do słowników etymologicznych i opracowań o nazwiskach. Warto też sprawdzić, czy lokalne archiwa i towarzystwa regionalne udostępniają zapisy o dawnych cechach rzemieślniczych w Twojej okolicy. Zasady dostępu do dokumentów bywają różne, więc najlepiej zapytać o aktualne informacje w konkretnej instytucji.

Dawne rzemiosła nie zniknęły całkowicie. Kowale artystyczni, garncarze czy bednarze nadal pracują, a warsztaty i skanseny często organizują pokazy. To dobra okazja, aby zobaczyć na własne oczy, skąd wzięły się słowa, których używamy na co dzień.

Skąd się wzięły nazwy zawodów: kowal, kołodziej i bednarz
Tagi:                
emtec-group.com.pl | labels2017.org | kalkulatorubezpieczen.pl