Poprzednie lata nauczyły nas, że biały, zimowy krajobraz, który jeszcze do niedawna był nieodłączną częścią świąt Bożego Narodzenia, jest coraz rzadszym i bardziej egzotycznym widokiem. Zamiast śniegu i mrozu delikatnie szczypiącego w policzki, pogoda serwuje nam deszcz i nieznośną pluchę.
Białe święta – marzenie ściętej głowy?




